
Redakcja
Portal finansowy dla młodych dorosłych abcportfela.pl. Uczymy, jak zbudować poduszkę finansową oraz mądrze wybrać pierwsze produkty bankowe i ubezpieczeniowe.
Redakcja
19 sierpnia, 2026

Wyobrażasz sobie sytuację, w której ubezpieczyciel prosi Cię o próbkę śliny, zanim ustali cenę polisy na życie? Brzmi jak scenariusz z filmu science fiction, prawda? A jednak w dobie sztucznej inteligencji i rozwoju testów genetycznych warto zastanowić się, czy to naprawdę takie odległe. Sprawdźmy, jak wygląda rzeczywistość – i czy powinniśmy się obawiać o nasze DNA.
Zacznijmy od demistyfikacji tematu. Tak, sztuczna inteligencja rewolucjonizuje branżę ubezpieczeniową, ale nie w sposób, który sugerują sensacyjne nagłówki. Zamiast analizować Twoje geny, systemy AI przetwarzają zupełnie inne informacje.
W codziennej praktyce algorytmy sięgają po:
Skala zjawiska jest imponująca. Globalnie około 70% ubezpieczycieli życia wykorzystuje zautomatyzowane systemy underwritingu, a ponad 40% już wdrożyło lub planuje wprowadzić rozwiązania oparte na AI [rgare.com]. W Polsce sytuacja wygląda podobnie – badania Sollers Consulting pokazują, że 4 na 10 ubezpieczycieli stosuje AI w underwritingu, głównie przy przyjmowaniu zgłoszeń i obróbce dokumentów [sollers.com].
Efekty? Generatywna AI połączona z przetwarzaniem języka naturalnego potrafi przeanalizować setki stron dokumentacji medycznej, wydobywając najważniejsze informacje dla underwritera. Cały proces, który jeszcze niedawno zajmował tygodnie, teraz skraca się średnio z 33 do około 12,5 dnia [rgare.com].
A co z danymi genetycznymi? Pojawiają się głównie w dyskusjach o przyszłości, nie w bieżącej praktyce. Branżowe raporty wspominają o potencjale analizy genetycznych predyspozycji do chorób, ale jednocześnie regulatorzy wyraźnie ostrzegają przed ryzykiem dyskryminacji.
Protip: Jeśli ubezpieczyciel w Polsce prosi Cię o wyniki testów genetycznych lub chce wysłać na komercyjne badania DNA „dla celów ubezpieczeniowych”, traktuj to jako sygnał ostrzegawczy – w większości krajów europejskich takie praktyki są mocno ograniczone lub wprost zakazane.
Z perspektywy młodego człowieka rozpoczynającego przygodę z ubezpieczeniami kluczowe pytanie brzmi: czy za kilka lat moja składka będzie uzależniona od mojego DNA? Otóż nie – i to wcale nie z powodów technicznych.
Europa przyjęła stanowczo ochronną postawę wobec danych genetycznych. RODO klasyfikuje je jako „szczególne kategorie danych”, których przetwarzanie jest zasadniczo zabronione. Grupa Robocza ds. Ochrony Danych przy UE wprost zarekomendowała, aby wykorzystywanie informacji genetycznych w ubezpieczeniach było co do zasady zakazane i dopuszczalne tylko w wyjątkowych, jasno określonych sytuacjach [datenschutz.hessen.de].
Powody tego rygoryzmu są jasne. Eksperci ostrzegają, że powszechne stosowanie testów genetycznych mogłoby:
Niemiecka ustawa o testach genetycznych wprost zabrania ubezpieczycielom wymagania badań genetycznych i korzystania z ich wyników w standardowych polisach. Wyjątki dotyczą jedynie bardzo wysokich sum ubezpieczenia – na przykład powyżej 300 000 EUR w polisach na życie [DRZE].
Dla kontrastu: amerykańska ustawa GINA zakazuje wykorzystywania danych genetycznych przez pracodawców i ubezpieczycieli zdrowotnych, ale nie chroni przed tym w przypadku ubezpieczeń na życie, od niezdolności do pracy czy długoterminowej opieki [onyri-sanitize.com]. To rodzi pytania, czy amerykański rynek w tych segmentach nie zacznie stopniowo interesować się wynikami testów DNA.
Praktyczny wniosek: W najbliższych latach dla młodego dorosłego w Polsce bardziej prawdopodobne jest, że AI obliczy składkę na podstawie danych z aplikacji zdrowotnej, niż zażąda sekwencjonowania genomu.
Zamiast DNA, rzeczywista personalizacja polis przez AI opiera się na zupełnie innych źródłach informacji. Oto, czego ubezpieczyciele faktycznie używają:
| Źródło danych | % znaczenia w underwritingu | Praktyczne zastosowanie |
|---|---|---|
| Elektroniczne dokumenty medyczne (EHR) | ~50% | Automatyczna analiza historii chorób |
| Historia recept i roszczeń | ~21% | Ocena dotychczasowego stanu zdrowia |
| Urządzenia ubieralne (wearables) | ~16% | Programy „wellness” z rabatami za aktywność |
| Dane behawioralne | rosnące znaczenie | Styl życia, aktywność fizyczna |
[insurancebusinessmag.com]
Co to oznacza praktycznie? Wybierając pierwszą polisę, możesz spodziewać się:
Zastanawiasz się, jakie dane o Tobie gromadzi ubezpieczyciel? Wypróbuj ten prompt w ChatGPT, Gemini lub Perplexity. Możesz też skorzystać z naszych autorskich generatorów na stronie narzędzia lub kalkulatorów branżowych kalkulatory.
Mam [wiek] lat i rozważam wykupienie [rodzaj ubezpieczenia, np. ubezpieczenia na życie/zdrowotne]. Regularnie korzystam z [typ urządzenia/aplikacji, np. opaski fitness/aplikacji zdrowotnej]. Odpowiedz mi:
1. Jakie dane mogą być gromadzone przez ubezpieczyciela z tych źródeł?
2. Jak wpłyną na wysokość mojej składki?
3. Jakie mam prawa w zakresie ochrony tych danych według RODO?
4. Czy powinienem zgodzić się na udostępnianie danych z [nazwa urządzenia/aplikacji] w zamian za rabat?
Protip: Gdy ubezpieczyciel oferuje zniżkę za udostępnienie danych z opaski fitness czy aplikacji, zadaj sobie pytania: jak długo będą przechowywane moje dane? Czy mogę się wycofać bez utraty całej polisy? Czy rabat rekompensuje potencjalną utratę prywatności?
To najważniejszy dziś wybór: nie DNA, lecz bieżące dane zdrowotne powiązane z AI.
Splatanie sztucznej inteligencji z informacjami genetycznymi to temat, który nie daje spać organom nadzorczym. Nowe europejskie ramy prawne – AI Act – klasyfikują systemy służące do oceny ryzyka w ubezpieczeniach na życie jako „systemy wysokiego ryzyka”. To oznacza:
1. Sprawiedliwość społeczna
Gdy składka silnie zależy od DNA, ryzykujemy stworzenie grupy osób genetycznie „nieubezpieczalnych” lub wykluczonych cenowo z dostępu do ochrony finansowej.
2. Hamowanie profilaktyki
Strach przed wykorzystaniem wyników przez ubezpieczycieli może zniechęcać do badań profilaktycznych, co jest wbrew celom polityki zdrowotnej.
3. Efekt domina rodzinnego
Wynik testu nie dotyczy tylko jednej osoby – ujawnia informacje o całej rodzinie, co może mieć daleko idące konsekwencje w systemie ubezpieczeniowym.
Dlatego liczne analizy polityki publicznej wprost postulują zakaz wykorzystywania danych genetycznych przez ubezpieczycieli – poza ściśle określonymi wyjątkami – lub wprowadzenie branżowych moratoriów [Springer, 2017].
Podsumowując obecne trendy i obowiązujące przepisy, można nakreślić realistyczny obraz przyszłości ubezpieczeń w Polsce.
AI w centrum procesu zakupu polisy:
Rosnące znaczenie danych o stylu życia:
Zaostrzenie regulacji AI:
Masowe wyliczanie składek na podstawie sekwencji DNA – przez:
Protip: Wybierając pierwszą polisę, nie pytaj tylko o cenę składki. Zapytaj również: „Jakie dane o mnie są przetwarzane i po co?” – szczególnie gdy oferta kusi rabatami za szeroki dostęp do informacji zdrowotnych. Świadomość tego, co dzieje się z Twoimi danymi już dziś, ma większe znaczenie niż lęk przed hipotetyczną „polisą opartą na DNA”.
Jako młody dorosły stający przed wyborem pierwszych produktów ubezpieczeniowych możesz odetchnąć z ulgą: polisa oparta na analizie Twojego DNA nie stanie się w Polsce standardem w najbliższych latach. Europejskie przepisy wyraźnie rozgraniczają racjonalną ocenę ryzyka zdrowotnego od dyskryminacji genetycznej.
Warto jednak pamiętać, że:
Prawdziwe wyzwanie nie brzmi więc „czy AI przebada moje DNA?”, lecz: „Jak znaleźć równowagę między wygodą cyfrowych rozwiązań a kontrolą nad swoją prywatnością?” To pytanie, które każdy z nas będzie musiał sobie zadać w nadchodzących latach – niezależnie od tego, czy chodzi o geny, czy „tylko” o dane ze smartfona.
Redakcja
Portal finansowy dla młodych dorosłych abcportfela.pl. Uczymy, jak zbudować poduszkę finansową oraz mądrze wybrać pierwsze produkty bankowe i ubezpieczeniowe.
Newsletter
Subskrybuj dawkę wiedzy
Wypróbuj bezpłatne narzędzia
Skorzystaj z narzędzi, które ułatwiają codzienna pracę!



Kupujesz nowego iPhone'a za 6000 zł albo laptopa do pracy za 5000 zł i natychmiast…

Wyobraź sobie poranną rutynę: kawę w ręku, otwierasz aplikację bankową i… pustka. Twoje oszczędności zniknęły…

Załapała Cię stłuczka na parkingu? Zalało Ci łazienkę? W 2026 roku nie musisz czekać tygodniami…
